Spotkanie od samego początku toczyło się pod dyktando gości, którzy jeszcze przed przerwą wyszli na prowadzenie za sprawą Tomasza Margola, który 31. minucie wykorzystał dobre dośrodkowanie w pole karne i głową pokonał Sebastiana Nowaka.
Tuż po zmianie stron Sandecja podwyższyła na 2:0. Tym razem, piłkę do bramki gospodarzy skierował Adam Mójta, który wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Krzysztofa Kaczmarczyka na Macieju Bębenku. Trzeciego gola kilkanaście minut później dorzucił Arkadiusz Czarnecki i było jasne, że trzy punkty powędrują do Nowego Sącza.
Termalica uratowała honor w 82. minucie. Swoje winy odkupił Kaczmarczyk, który ładnie zabrał się z piłką w pole karne Sandecji i z dużym spokojem pokonał Marcina Cabaja.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.