Rozwój Katowice nieoczekiwanie przywozi z Chojnic trzy punkty! Bohaterem spotkania okazał się Filip Kozłowski, który został wprowadzony na boisko w 75 minucie, a w końcówce rozstrzygnął losy meczu na korzyść katowiczan.
Faworytem spotkania byli oczywiście gospodarze. To oni są wyżej w tabeli, a poza tym katowiczanie są najsłabszą drużyną na wyjazdach. Piłkarze Rozwoju przywieźli z delegacji zaledwie siedem oczek.
Już w 10 minucie na listę strzelców mógł wpisać się Mikita. Były napastnik Legii zdecydował się na uderzenie z około 20 metrów, ale jego uderzenie przeszło nad poprzeczką bramki Wojciecha Pawłowskiego. Siedem minut później dobrą sytuację zmarnował Maciej Kostrzewa, ale on również oddał niecelny strzał.
Kibice w Chojnicach musieli czekać na pierwszą bramkę do 31 minuty. Adam Czerkas wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i wpakował piłkę do siatki miejscowych.
Na początku drugiej połowy obie drużyny obiły poprzeczki swoich rywali i wynik nie ulegał zmianie. Aż do 62 minuty. Duże zamieszanie w polu karnym po rzucie rożnym wykorzystał Mikita i doprowadził do wyrównania.
Nie minęła minuta a Chojniczanka już powinna wyjść na prowadzenie, jednak najpierw w piłkę nie trafił Maciej Rogalski, a chwilę później niecelnie dobijał Rafał Grzelak.
Jako że niewykorzystane okazje lubią się mścić to nie inaczej było i w tym przypadku. W 85 minucie Filip Kozłowski był niepilnowany w polu karnym i nie miał problemów z pokonaniem Damiana Podleśnego. Cztery minuty później ten sam zawodnik dobił Chojniczankę i poprowadził swoją ekipę do trzeciego wyjazdowego zwycięstwa w tym sezonie.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.