I liga: Świetny mecz i dziewięć goli w Pruszkowie!
Świadkami kapitalnych zawodów byli kibice, którzy zdecydowali się na obejrzenie starcia Znicza Pruszków z Wigrami Suwałki. Piłkarze obu zespołów postawili na ofensywę, co sprawiło, że mecz zakończył się wygraną gości (5:4). KOMPLET WYNIKÓW I AKTUALNA TABELA I LIGI – KLIKNIJ!
Spotkanie od początku było toczone w dobrym tempie, a obie drużyny szły łeb w łeb. W 12. minucie wynik otworzył Patryk Kubicki, jednak gospodarzom nie było dane zbyt długo cieszyć się z prowadzenia. Między 17. i 22. minutą dwukrotnie do bramki trafił bowiem Damian Kądzior i to Wigry były na plusie.
Wymiana ciosów trwała jednak w najlepsze. Jeszcze przed upływem pół godziny do wyrównania doprowadził Maksymilian Banaszewski, a kilkadziesiąt sekund później odpowiedział Kamil Adamek. Rezultat 3:2 dla gości z Suwałk otrzymał się już do końca pierwszej połowy.
W drugiej części meczu piłkarze nie zamierzali zwalniać tempa. Na szybkiego gola Przemysława Kita zareagował Kamil Zapolnik, a kibice mogli się tylko zastanawiać, czy ten strzelecki festiwal w końcu się skończy, czy będzie trwał w najlepsze?
Wydawało się, że ostatnie słowo będzie ostatecznie należało do gospodarzy, a konkretnie do Adriana Paluchowskiego, który uderzeniem z woleja w 87. minucie pokonał Hieronima Zocha. Nic bardziej mylnego. Już w doliczonym czasie gry spore zamieszanie w polu karnym miejscowych wykorzystał Maciej Wichtowski, który strzałem głową dał Wigrom zwycięstwo.
Obie drużyny kończy zawody w osłabieniu. Po stronie Znicza z boiska wyrzucony został Przemysława Kita (dwie żółte kartki), natomiast w Wigrach do końcowego gwizdka nie dotrwał Rafał Augustyniak (także dwie żółte kartki).
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.