Goście spisują się w tym sezonie bardzo słabo, jednak w Gdyni to właśnie oni nadawali ton gry. W 34. minucie na strzał spoza pola karnego zdecydował się Łukasz Pielorz, a piłka po jego uderzeniu odbiła się jeszcze on nogi Adrian Budki i wpadła do bramki obok bezradnego Michała Szromnika.
Minęło kilkadziesiąt sekund, a Termalica prowadziła już 2:0. Kamil Juraszek sfaulował we własnym polu karnym Krzysztofa Kaczmarczyka i sędzia Marcin Szrek wskazał na „wapno”. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Jakub Biskup.
Gospodarzy było stać jedynie na zdobycie gola honorowego autorstwa Arkadiusza Aleksandra. Było to jednak za mało, by zdobyć w starciu z drużyną z dołu ligowej tabeli wywalczyć przynajmniej jeden punkt.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.