W meczu rozpoczynającym
24. kolejkę I ligi Termalica Bruk-Bet Nieciecza przed własną publicznością
zremisowała 1:1 z Arką Gdynia. Obie bramki padły jeszcze w pierwszej połowie
spotkania.
Piłkarze Arki mogą cieszyć się z punktu wywalczonego w meczu z Termaliką
Sobotnie starcie z Arką
miało duże znaczenie dla zespołu Termaliki. Drużyna z Niecieczy przegrała dwa z
trzech ostatnich meczów w lidze, przez co spadła z pierwszej na trzecią pozycję
w tabeli. W przypadku zwycięstwa nad zespołem z Gdyni, gospodarze mogli –
chociaż na kilka godzin – powrócić na fotel lidera rozgrywek.
Ta sztuka im się jednak
nie udała. Termalica tylko zremisowała 1:1 z Arką, potwierdzając tym samym, że
na starcie rundy wiosennej nie jest w najwyższej formie.
Na pierwszego gola w tym
spotkaniu kibice musieli czekać aż do 41. minuty. Gospodarze wyszli na
prowadzenie za sprawą Dawida Plizgi. 29-letni pomocnik, który trafił zimą do
Niecieczy na zasadzie wypożyczenia z Górnika Zabrze, zdobył swoją drugą bramkę
w piątym występie w barwach Termaliki.
Kiedy wydawało się, że
podopieczni Piotra Mandrysza udadzą się na przerwę z jednobramkowym
prowadzeniem, goście zdołali wyrównać. Dokładnie w 45. minucie na listę
strzelców wpisał się 20-letni obrońca Arki, Michał Marcjanik.
Druga połowa spotkania nie
przyniosła zmiany rezultatu. Wynik 1:1 oznacza, że Arka Gdynia ciągle może
cieszyć się mianem zespołu niepokonanego w rundzie wiosennej – drużyna
Grzegorza Nicińskiego wygrała dwa mecze, a w trzech pozostałych dzieliła się
punktami.
Z kolejnej straty punktów
Termaliki mogą cieszyć się piłkarze Zagłębia Lubin oraz Wisły Płock, którzy jeszcze
w sobotę będą mieli okazję do powiększenia przewagi nad rywalem do awansu.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.