W pierwszej pokoronawirusowej kolejce swoje mecze zgodnie wygrały trzy czołowe drużyny. Problem w tym, że miejsce premiowanych awansem są dwa.
Podbeskidzie to potęga na własnym boisku (fot. Jakub Ziemianin)
Można już pokusić się o wniosek, że czołowy tercet gra w innej lidze niż reszta. Lider z Bielska-Białej i wicelider z Poznanie mają już siedem punktów przewagi nad czwartym Radomiakiem. Stal Mielec traci tylko dwa oczka do przodowników i jest równie poważnym kandydatem do awansu, co Podbeskidzie i Warta. Co czeka trzech muszkieterów w najbliższej kolejce?
Stal zagra u siebie z Puszczą Niepołomice. Będzie to wyjątkowy mecz dla pochodzącego z Mielca Tomasza Tułacza, trenera Żubrów. Lepiej nie oczekiwać po tym spotkaniu popisów strzeleckich. W ostatnich pięciu konfrontacjach padło zaledwie pięć bramek. Patrząc na statystyki to powinien być mecz na 1:0.
Warta podejmie Olimpię Grudziądz. Piłkarze Jacka Trzeciaka w poprzedniej kolejce sprawdzili się na tle Podbeskidzia, a teraz poznają siłę drużyny z Poznania. Z kolei wspomniani Górale w hicie kolejki zmierzą się z Bruk-Betem Termaliką. Słonie czeka arcytrudne zadanie, ponieważ na własnym stadionie PBB nie zwykło przegrywać. W 2019 roku tylko dwaj I-ligowcy wyjechali spod Klimczoka z pełną pulą.
To taki moment sezonu, że nie tylko na górze będzie gorąco. A fakt, że między 5 a 13 miejscem jest pięć punktów sprawia, że każda kolejka może doprowadzić do dużych przetasowań.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.