Zagłębie Sosnowiec w niedzielę przerwało świetną serię Miedzi Legnica. Dzięki skromnej wygranej ekipa ze Stadionu Ludowego wróciła na fotel lidera I ligi.
Martin Pribula strzelił gola wartego trzy punkty
Sosnowiczanie po opuszczeniu zespołu przez trenera Jacka Magierę nie potrafili jeszcze sięgnąć po trzy punkty. Na początku października zremisowali z Wisłą Puławy, a potem podzielili się punktami z Bytovią. W niedzielę wygrać jednak musieli. W innym wypadku na czele tabeli pozostałby GKS Katowice.
Zagłębie rywala nie miało jednak zbyt łatwego. Miedź po raz ostatni została pokonana 24 sierpnia przez Wigry Suwałki. W niedzielę gospodarze dość długo czekali na gola. W pierwszej połowie groźny strzał oddał tylko Tomasz Nowak, ale piłka minimalnie minęła słupek. Premierowy gol padł po godzinie gry. Wówczas Martin Pribula opanował sobie futbolówkę w polu karnym Miedzi, po czym uderzył na bramkę gości. Przy oddawaniu strzału nabawił się jednak kontuzji, w wyniku czego musiał opuścić boisko.
Pribula dostał od kibiców owacje na stojąco, co nie może dziwić. Dzięki jego trafieniu Zagłębie wróciło na fotel lidera.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.