Zagłębie Sosnowiec odniosło drugą wygraną na własnym stadionie. W niedzielę podopieczni Jacka Magiery pokonali pewnie Sandecję Nowy Sącz (2:0).
Zagłębie Sosnowiec świętuje wygraną z Sandecją
Obie drużyny po trzech rozegranych spotkaniach miały na koncie po pięć punktów. Podobnie radziły sobie też w Pucharze Polski. Gracze Zagłębia oraz Sandecji doszli do etapu 1/16 finału, gdzie mierzyli się z ekipami z Lotto Ekstraklasy. Pierwsi musieli uznać wyższość Wisły Kraków, natomiast drudzy byli gorsi od Śląska Wrocław.
Kibice na Stadionie Ludowym mieli jednak nadzieję zobaczyć zwycięstwo swojej drużyny, która ostatnio raziła nieskutecznością. Już po 10 minutach na nasiąkniętym wodą boisku cieszynkę mógł wykonać Robert Bartczak, który wykorzystał ogromny błąd jednego z przeciwników.
Ten sam zawodnik niewiele później podwyższył prowadzenie gospodarzy. Bartczak wbiegł z prawego skrzydła w pole karne i uderzył mocno pod poprzeczkę. Bramkarz Sandecji nie miał szans na skuteczną interwencję.
Na kolejne poważne emocje trzeba było czekać do drugiej połowy. Na jej początku sędzia Łukasz Szczech dostrzegł faul na zawodniku gości. Zdarzenie miało miejsce za linią pola karnego, ale arbiter najpierw pokazał na wapno. Na szczęście za chwilę się zreflektował, a z rzutu wolnego Sandecji nic nie wyszło.
Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie, choć Zagłębie miało okazję, by podwyższyć prowadzenie. Kwadrans przed końcem nad poprzeczką uderzył z bliska Żarko Udovicić. Sosnowiczanie po meczu są bogatsi o trzy punkty. W następnej kolejce zagrają z GKS-em Katowice.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.