Aż 5. bramek padło w meczu Zawisza Bydgoszcz – Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Po pełnym emocji spotkaniu goście pokonali gospodarzy 3:2.
Kibice zgromadzeni na stadionie w Bydgoszczy oczekiwali od swojej drużyny zwycięstwa. Wszystko zaczęło się bardzo dobrze. Gospodarzy w 9. minucie na prowadzenie wyprowadził Rafał Leśniewski. Gracz Zawiszy głową wpakował futbolówkę do pustej bramki.
Na odpowiedź gości musieliśmy zaczekać pół godziny. W 39. minucie wyrównał Krzysztof Lipecki.
W samej końcówce pierwszej połowy sędzia podyktował rzut wolny dla gości. Do piłki podszedł Marcin Szałęga, który zdecydował się na bezpośredni strzał, a futbolówka, po rykoszecie trafiła do bramki gospodarzy. Po pierwszej połowie spotkania Termalica prowadziła więc w Bydgoszczy 2:1.
Po zmianie stron losy meczu próbowali odwrócić piłkarze Zawiszy. Gdy miejscowi zamknęli przyjezdnych na własnej połowie i wydawało się, że bramka wyrównująca jest tylko kwestią czasu, kontrę Niecieczan wykończył Emil Drozdowicz. Od 74, minuty było już 3:1 dla piłkarzy z Niecieczy.
Siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry rzut karny dla Zawiszy wykorzystał niezawodny Adrian Błąd, po czym sympatycy gospodarzy zaczęli skandować „jeszcze jeden!”
W Bydgoszczy kolejne bramki już jednak nie padły i komplet punktów zgarnęła Nieciecza.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.