Zawisza Bydgoszcz po wyrównującym golu strzelonym w 90. minucie zaledwie zremisował z Piastem Gliwice 1:1. Skutek? Strata pierwszego miejsca w tabeli, na rzecz Pogoni Szczecin.
Zawisza zaczął ten mecz pod presją. W przypadku zwycięstwa zostałby mistrzem jesieni. Każdy inny rezultat w uprzywilejowanej sytuacji stawiał piłkarzy Pogoni Szczecin.
Pierwsze dziesięć minut spotkania należało zdecydowanie do gospodarzy. Aktywny był Michał Ilków-Gołąb, ale to Adrian Błąd był bliski zdobycia bramki. Dwukrotnie nie dał jednak rady przeciąć piłki lecącej wzdłuż pola karnego. Po pierwszych dobrych akcjach, w poczynania obu drużyn wdarł się chaos i dużo niedokładności.
W 25. minucie groźnie strzelał Mateusz Bodzioch, jednak piłkę z linii bramkowej wybił Patryk Klofik. Udało się za to Gadiminasowi Paulauskasowi. Piłkarz Piasta świetnie odnalazł się w zamieszaniu, które powstało w „szesnastce” Zawiszy i spokojnie umieścił piłkę w siatce.
Zawisza tuż przed przerwą ruszył do zdecydowanych ataków. Najpierw potężnie strzelał kapitan gospodarzy, Łukasz Skrzyński, ale świetnie obronił Dariusz Trela. Tuż po nim z dystansu próbował Martins Ekwueme, ale piłka przeleciała tuż obok słupka.
Po zmianie stron jako pierwsi okazję do zdobycia bramki stworzyli sobie goście. Pavol Cicman ładnie minął Jakuba Wójcickiego i chciał zaskoczyć Andrzeja Witana strzałem w krótki róg. Ten jednak wykazał się refleksem i sparował piłkę.
Mimo, że Piast grał o jednego zawodnika mniej, to i tak Zawisza bił głową w mur. W 62. minucie próbkę swoich nietuzinkowych umiejętności pokazał Błąd. Po jego rajdzie i dośrodkowaniu na trzeci metr, blisko zdobycia gola był Rafał Leśniewski. Nadeszła w końcu 90. minuta. Strzelał Michał Masłowski, obronił Trela. Z dystansu Ilków-Gołąb, parada bramkarza gości. Do trzech razy sztuka! Ponownie Masłowski…i gol! Zawisza dominował w ostatnich momentach meczu, ale nie zdołał strzelić zwycięskiej bramki.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.