W przedświątecznej II-ligowej kolejce wreszcie zostały rozegrane wszystkie zaplanowane spotkania. Po raz kolejny o swojej sile przekonały drużyny z nizin.Gryfiarze po nieudanej rundzie jesiennej zostali skazani na degradację. Zimą drużynę przejął Jarosław Kotas i ponownie potwierdził, że wie jak punktować na szczeblu II ligi. W pierwszych trzech meczach wejherowianie zgromadzili siedem punktów, a mieli na rozkładzie takie drużyny jak: ŁKS Łódź, Wartę Poznań i ostatnio Wisłę Puławy. Gryfiarze odnotowali pierwsze domowe zwycięstwo w bieżącym sezonie, a do bezpiecznej lokaty brakuje im jednego zwycięstwa.
Na przesadnie częste domowe zwycięstwa nie narzekali również w Kluczborku. Podopieczni Jana Furlepy rozegrali znakomitą partię przeciwko Radomiakowi i zasłużenie wygrali. MKS Kluczbork wykonał krok w kierunku utrzymania w II lidze, zaś Zieloni skomplikowali sobie życie w walce o awans. Warciarze po szczęśliwej wygranej w Stargardzie zbliżyli się na punkt, a trzeba pamiętać, że drużyna Petra Nemeca ma jeszcze jeden zaległy mecz. ŁKS nie zadowoli się miejscem barażowym, zaś Olimpia i Siarka grają bez noża na gardle i… punktują.
Dziesiąte zwycięstwo z rzędu zanotował beniaminek z Jastrzębia-Zdroju. GKS wygrał po bramce niezawodnego Kamila Jadacha z rzutu karnego z posiadającym I-ligowe aspiracje ŁKS. Jastrzębianie mogą już szykować szampany na fetę zorganizowaną po awansie do I ligi. 13-punktowa przewaga nad miejsce barażowym nie pozostawia złudzeń.
Zagłębie pozyskało kolejnego zawodnika. Do klubu dołączył 21-latek. Umowa z graczem została podpisana do końca 2027 roku, z opcją przedłużenia o kolejny sezon.