W meczu na szczycie II ligi Raków Częstochowa wygrał z Puszczą Niepołomice. Było to widowisko godne hitu.
Podopieczni Tomasza Tułacza rozegrali bardzo dobre 45 minut, wykorzystując swoje atuty, a przy okazji wytrącając walory Medalikom. W pierwszej wynik otworzył Dominik Zawadzki. Niespełna 19-letni pomocnik trafił do Żubrów w przerwie zimowej i coraz odważniej rozpycha się łokciami w rywalizacji z seniorami. Drużyna spod Jasnej Góry poprawiła swoją grę w drugiej połowie. Przy obu trafieniach Rakowa nie popisał się Andrzej Sobieszczyk. Zwycięska bramka Tomasza Margola padła po rzucie wolnym w ostatniej akcji meczu.
Znakomite widowiska oglądali kibice w Opolu i Elblągu. Beniaminek dowodzony przez Jana Furlepę wygrał 4:3, zdobywając dwie bramki z rzutów karnych. Opolanie wykazali się zabójczą skutecznością między 28. a 33. minutą, kiedy zdobyli trzy bramki. Identycznym wynikiem zakończyło się spotkanie Olimpii z Legionovią. Wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie, a o zwycięstwie elblążan przesądził rajd Jakuba Bojasa w końcowych minutach.
Pomyślnie wypadł debiut Roberta Podolińskiego na ławce Radomiaka. Efekt nowej miotły zadziałał na trudnym terenie w Bytomiu. W poprzednich wiosennych meczach Zieloni zawodzili w ofensywie, a po zmianie trenera odblokowali się i zdobyli trzy bramki. Trzeba wspomnieć, że sędzia meczu podjął kilka kontrowersyjnych decyzji. W 23 minucie Leandro wykorzystał rzut karny, a chwilę wcześniej Marek Szyndrowski został usunięty z boiska za zbyt ekspresyjne protesty. Przy szybkim prowadzeniu 2:0 i grze z przewagą jednego zawodnika drużynę Podolińskiego nie mogło spotkać nic złego.
Zagłębie pozyskało kolejnego zawodnika. Do klubu dołączył 21-latek. Umowa z graczem została podpisana do końca 2027 roku, z opcją przedłużenia o kolejny sezon.