Kapitan Śląska Wrocław Sebastian Mila podczas jednego z treningów doznał złamania nosa. Piłkarz jest już po badaniach, jednak nie można jeszcze ze stuprocentową pewnością stwierdzić, kiedy wróci na boisko.
Mila kontuzji nabawił się po tym jak dostał piłką w twarz od jednego z kolegów. Prześwietlenie wykazało, że doznał o złamania nosa z przemieszczeniem i niewykluczone, że w tym tygodniu nie pojawi się już na zajęciach Śląska.
– Sebastian przeszedł już kontrolę laryngologiczną i po niej wiadomo, że jego przerwa w optymistycznym wariancie potrwa do środy. W pesymistycznym do końca tygodnia. Tak czy inaczej piłkarz najpierw zostanie dopuszczony jedynie do treningów indywidualnych. W tym momencie najważniejsze jest to, by zaleczył uraz do końca – powiedział Michał Mazur, rzecznik mistrzów Polski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.