Przed Robertem Lewandowskim nie lada wyzwanie. Polski napastnik będzie chciał pomóc Bayernowi Monachium w pokonaniu Liverpoolu i awansie do ćwierćfinału Champions League, ale oprócz celów zespołowych, „Lewy” ma również wiele do ugrania na płaszczyźnie indywidualnej.
Od postawy „Lewego” będzie wiele zależało (fot. Łukasz Skwiot)
Lewandowski zdobył jak do tej pory 53 gole w najważniejszych klubowych rozgrywkach na świecie. Daje mu to szóste miejsce w klasyfikacji wszech czasów, ale niewykluczone, że jeszcze podczas trwającej edycji Polakowi uda się awansować przynajmniej o jedną pozycję.
Nie tak dawno Robert Lewandowski zdołał wyprzedzić tak słynnych snajperów jak Thierry Henry, Zlatan Ibrahimović, Filippo Inzaghi czy też Andrij Szewczenko. Bezpośrednio przed zawodnikiem Bayernu Monachium znajduje się z kolei Ruud van Nistelrooy, który ma w dorobku 56 trafień. Wiadomo, że Holender następnych bramek na swoje konto już nie dołoży, dlatego przed „Lewym” otwiera się spora szansa na awans.
Kolejny w tabeli wszech czasów jest Karim Benzema, który w trakcie niedawnego meczu z Ajaksem Amsterdam strzelił swoją bramkę nr 60 w Lidze Mistrzów i stał się czwartym piłkarzem w historii, któremu taka sztuka się udała. Wcześniej dokonali tego jedynie Raul Gonzalez (71), Leo Messi (106) i Cristiano Ronaldo (121).
Starcie Bayernu Monachium z Liverpoolem zostanie rozegrane we wtorkowy wieczór. Zawody rozpoczną się punktualnie o godzinie 21.
Najlepsi strzelcy w historii Champions League:
121 – Cristiano Ronaldo (Manchester United, Real Madryt)
106 – Leo Messi (FC Barcelona)
71 – Raul Gonzalez (Real Madryt, FC Schalke 04)
60 – Karim Benzema (Olympique Lyon, Real Madryt)
56 – Ruud van Nistelrooy (PSV Eindhoven, Manchester United, Real Madryt)
53 – Robert Lewandowski (Borussia Dortmund, Bayern Monachium)
50 – Thierry Henry (AS Monaco, Arsenal FC, FC Barcelona)
48 – Zlatan Ibrahimović (Ajax Amsterdam, Juventus FC, Inter Mediolan, FC Barcelona, AC Milan, Paris Saint-Germain, Manchester United), Andrij Szewczenko (Dynamo Kijów, AC Milan, Chelsea FC)
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.