Sprowadzenie Alexisa Sancheza na Camp Nou było jednym z najgłośniejszych transferów podczas letniej przerwy. FC Barcelona ogłosiła, że zapłaciła za Chilijczyka 26 milionów euro i dołożył kolejne 11,5 miliona w zależności od wyników jakiej Sanchez osiągnie w klubie. Czy władze mistrzów Hiszpanii okłamały swoich kibiców?
Taki wniosek można wyciągnąć po wywiadzie jakiego udzielił Quique Pina, hiszpański przedstawiciel Udinese Calcio, gdzie wcześniej występował Sanchez. Zdaniem Piny Barcelona zapłaciła za reprezentanta Chile 43 miliony euro, a kwota jaka została podana w oficjalnym komunikacie, jest najzwyczajniej w świecie nieprawdziwa.
– Alexis kosztował ich 43 miliony euro – zdradził Pina podczas wywiadu dla „Deportes Cope”. – Oczywiście kwota ta nie została oficjalnie podana. Barcelona ogłosiła, że koszt całej operacji do 26 + 11,5 miliona zmiennych – dodał.
Sanchez związał się z „Blaugraną” do 2016. Obecnie piłkarz przebywa rehabilitację po kontuzji mięśnia uda jakiej doznał we wczesnej fazie sezonu.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.