Ivica Iliev w drużynie Wisły Kraków będzie miał dwóch rodaków: Milana Jovanicia i Dragana Paljicia. O ile o pierwszym z nich tylko słyszał, to drugiego poznał na długo przed przyjściem do Wisły i zanim podpisał umowę z „Białą Gwiazdą”, rozmawiał z nim – czytamy na oficjalnym serwisie mistrzów Polski.
– Z Draganem Paliciem poznaliśmy się w trakcie przygotowań do rundy kilka lat temu na Cyprze – zdradza nam Iliev. – Ja grałem w Energie, a on w Kaiserslautern. Wtedy złapaliśmy dobry kontakt, od początku zrobił na mnie dobre wrażenie. Teraz więc oczywiście rozmawiałem z nim – dodaje nowy piłkarz Wisły. Co konkretnie opowiadał Paljić o Białej Gwieździe? – Dragan mówił, że Wisła ma świetnych kibiców, a Kraków to bardzo fajne miasto. Jego zdaniem polska liga jest dobra, a od siebie dodam, że skoro w przyszłym roku w Polsce będzie Euro, to poziom tutejszego futbolu na pewno będzie wzrastał. Dragan mówił też, że stadion jest ładny – odpowiada „Ika”. W trakcie rozmowy stoimy na balkonie pawilonu medialnego, więc Ivica przygląda się stadionowi i ma okazję na żywo porównać opowieści Paljicia z rzeczywistością. – Grałem w Niemczech, więc wiem jak wyglądają stadiony Bundesligi. Mogę powiedzieć, że to stadion jak w niemieckiej lidze – dzieli się wrażeniami Serb.
Z Ilivcą chwilę porozmawialiśmy też o tym, gdzie najlepiej czuje się na boisku. – Raczej nie jestem środkowym, wysuniętym napastnikiem. Raczej jestem piłkarzem, który ma za zadanie dostarczyć piłkę temu najbardziej wysuniętemu napastnikowi. Tak, wiem, że dziwnie to brzmi, bo przecież w ostatnim sezonie zostałem królem strzelców serbskiej ligi, ale zdarzyło mi się to pierwszy raz w karierze – opowiada Ivica. Przy okazji podkreśla, że w ostatnich rozgrywkach zaliczył sześć asyst w lidze i trzy w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. – Zdarzały mi się lata, w których miałem po około dziesięć asyst – dodaje Iliev.
Wróćmy jednak do jego pozycji na boisku. Jeśli nie wysunięty napastnik, to gdzie? – Gram na różnych pozycjach w ofensywie, w zależności od tego, jakim ustawieniem gra drużyna. Jeśli zespół gra z dwoma napastnikami, to ja jestem tym cofniętym. Gdy drużyna gra tak jak Wisła, to najczęściej jestem ustawiany po lewej stronie boiska, ale mogę grać też na prawym skrzydle. Powiedzmy, że proporcje układają się jak 65 do 35 procent na korzyść lewego skrzydła – precyzuje Iliev.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.