Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik mają za sobą oficjalne debiuty w barwach Napoli. Ich nowa ekipa niezbyt udanie rozpoczęła nowy sezon, remisując w delegacji z Pescarą (2:2).
Maurizio Sarri przeprowadził dobre zmiany, ale Napoli tylko zremisowało z Pescarą
W sobotę swoje mecze wygrały Juventus oraz Roma, a dzień później do boju ruszyła reszta ekip z Serie A. Niecałą godzinę po tym, jak Milan wywalczył trzy punkty w starciu z Torino, kibice z Polski oczekiwali na oficjalny debiut w barwach Napoli Milika i Zielińskiego. Trener Azzurrich Maurizio Sarri nie zdecydował się jednak na wystawienie któregoś z nich w pierwszym składzie na wyjazdowe spotkanie z Pescarą.
Neapolitańczycy na Stadio Adriatico zostali bardzo szybko zaskoczeni. Już w 8. minucie Valerio Verre posłał genialne podanie do wbiegającego za linię obrońców Ahmada Benaliego. Ten sprytnie podciął piłkę nad Pepe Reiną i beniaminek Serie A wyszedł na prowadzenie.
Napoli tradycyjnie prowadziło grę i często gościło pod bramką gospodarzy. Gracze z Neapolu mieli jednak problemy ze skutecznością. Najgroźniejsze strzały oddawali Lorenzo Insigne, Mirko Valdifiori i Faouzi Ghoulam. Wyglądało na to, że prędzej czy później Azzurri doprowadzą do wyrównania, a tu raz jeszcze zaskoczyli ich zawodnicy znad Adriatyku. W 35. minucie Pescara przeprowadziła ciekawą akcję zespołową, którą wykończył Gianluca Caprari.
Trener Sarri w przerwie musiał przemówić swoim piłkarzom do rozsądku. I nawet jeśli jego przemowa nie przyniosła natychmiastowego skutku, to trzeba przyznać, że szkoleniowiec miał nosa. W 53. minucie na boisko wszedł – razem z Milikiem – Dries Mertens. I to właśnie Belg popisał się udanym dryblingiem na skraju pola karnego Pescary, po czym – skutecznym strzałem na bramkę rywala.
Piłkarze z Abruzji jeszcze się nie otrząsnęli po stracie gola, a już Mertens dał o sobie znać po raz drugi. Tym razem 29-latek wykorzystał fatalny błąd obrony Pescary i doprowadził do wyrównania.
Na 19 minut przed końcem regulaminowego czasu gry na boisko wszedł także Zieliński. I to właśnie on był pasywnym bohaterem sytuacji z 78. minuty. Polak został w polu karnym rywala trafiony butem w twarz i sędzia w konsekwencji podyktował rzut karny dla Vesuvianich. Po konsultacji z arbitrem bramkowym pan Giacomelli anulował swoją decyzję.
W 82. minucie dał o sobie znać napastnik z numerem 99 na koszulce. Milik popędził lewą stroną, po czym oddał dobry, płaski strzał na bramkę Pescary. Jej bramkarz wybił jednak piłkę na rzut rożny, z którego nic nie wynikło. Do końca wynik już się nie zmienił, co oznacza, że Napoli nie może być zadowolone z inauguracji sezonu.
_______
W tym samym czasie na boiskach Serie A mieliśmy okazję obserwować także innych Polaków. Na Stadio Carlo Castellani miejscowe Empoli podejmowało Sampdorię. W pierwszym składzie drugiej z drużyn na plac gry wyszedł Karol Linetty. Były pomocnik Lecha niczym szczególnym się nie wyróżnił, trafiając jednak do notesu sędziego. Polak został ukarany żółtą kartką, a Doria wygrała 1:0.
Po murawie w niedzielę biegał także Thiago Cionek. Jego Palermo na własnym terenie mierzyło się z Sassuolo. Na Sycylii padła tylko jedna bramka, jednak kibice Rosanero nie mogli być zadowoleni, bowiem strzelili ją goście. Powodu do uśmiechu nie miał też Bartosz Salamon, który z ławki rezerwowych obserwował przegraną swojego Cagliari z Genoą (1:3).