Po czterech wygranych z
rzędu FC Barcelona straciła pierwsze punkty w Primera Division. W środę na Estadio
La Rosaleda podopieczni Luisa Enrique zostali zatrzymani przez zespół Malagi. Bezbramkowy
remis nie powinien jednak dziwić, bowiem gospodarze świetnie się bronili, a
Barca nie oddała w tym meczu ani jednego celnego strzału na bramkę rywali!
Leo Messi nie poprowadził Barcelony do piątego z rzędu zwycięstwa w lidze.
Do podstawowego składu
Barcelony po dłuższej przerwie wrócił Gerard Pique. Trener Luis Enrique
zaskoczył postawieniem od pierwszych minut na Brazylijczyka Douglasa. 24-latek
zastąpił na prawej stronie obrony Daniego Alvesa, zaliczając tym samym swój
debiut w oficjalnym meczu Dumy Katalonii.
Hiszpańskie media
podkreślają, że Barcelona już tradycyjnie znacznie górowała nad rywalem w
posiadaniu piłki, ale nic z tego nie wynikało. „Katalończycy nie byli w stanie
znaleźć drogi do bramki przez zwarte szyki obrony Malagi” czytamy na stronie
internetowej dziennika Marca. Z kolei portal dziennika As podkreśla, że w Barcelonie
nie zawiedli w zasadzie tylko obrońcy i Claudio Bravo. Chilijski bramkarz uratował swój zespół przed porażką broniąc w 71. minucie gry groźny strzał Luisa Alberto z rzutu wolnego.
– Nie jest łatwo złamać
formację obronną składającą się z dziewięciu piłkarzy – powiedział Andres
Iniesta. – Brakowało nam szybkości w przedostawaniu się pod ich bramkę i przez
to nie stwarzaliśmy sobie szans. Staraliśmy się grać dynamicznie i kontrolować
grę, ale nie udało nam się, bo Malaga po prostu stanęła przed swoją bramką.
Zawsze trudno gra się z drużyną, która cały mecz skupia się na obronie – dodał pomocnik
Barcy.
Katalończycy pozostają
liderem La Liga, ale dogonił ich zespół Sevilli. W tej chwili te dwie drużyny
mają na koncie po 13 punktów. Podopieczni Luisa Enrique nie mają jednak wiele
czasu na regenerację po wpadce w Maladze. Już w sobotę 27 września podejmą na
Camp Nou ekipę Granady.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.