Injac i Djurdjević mają szansę zagrać przeciwko Cracovii
Ivan Djurdjević, Dimitrije Injac, Grzegorz Wojtkowiak i Tomasz Bandrowski w środę po raz pierwszy od momentu doznania kontuzji trenowali z całym zespołem na naturalnym boisku – poinformował oficjalny portal mistrza Polski.
„Dyzio” i „Bander” wcześniej odbyli pełne jednostki treningowe, ale tylko na sztucznej nawierzchni. Cała czwórka dotrwała do końca zajęć, jednak szanse na występ z Cracovią mają tylko Serbowie.
– Cieszymy się, że Bandrowski i Wojtkowiak powrócili do treningów z całym zespołem, ale wątpię, aby ta dwójka była do naszej dyspozycji już na niedzielne spotkanie ligowe w Krakowie – przyznał drugi trener Lecha Poznań Ryszard Kuźma.
Zdecydowanie lepiej wygląda sytuacja Serbów. Injacowi kontuzja mięśnia dwugłowego odnowiła się podczas pucharowego meczu z Polonią Warszawa. „Dima” z powodu kartek i tak nie mógł zagrać w ligowym spotkaniu z Arką w Gdyni i miał czas na dojście do pełni sił. Defensywny pomocnik Kolejorza dobrze go wykorzystał i w niedzielę będzie mógł zagrać z Cracovią.
„Djuka” z kolei kontuzji mięśnia czworogłowego nabawił się w rewanżowej potyczce Ligi Europy z portugalską Bragą. Z tego powodu doświadczony obrońca bądź defensywny pomocnik opuścił mecze z Polonią Warszawa i Arką Gdynia.
– Teraz wszystko jest już w porządku i na niedzielę będę gotowy – zapewnia Djurdjević.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.