Inter
uzupełnił grono półfinalistów Pucharu Włoch. W środowym meczu
ćwierćfinałowym drużyna prowadzona przez trenera Antonio Conte
przed własną publicznością wygrała 2:1 z Fiorentiną.
Inter uporał się z Fiorentiną i w nagrodę wystąpi w półfinale Coppa Italia (foto: Jonathan Moscrop/Sportimage)
Podczas
pierwszej połowy kibice zgromadzeni na trybunach Stadio Giuseppe
Meazza obejrzeli tylko jedną bramkę. Krótko przed przerwą wynik
spotkania otworzył Antonio Candreva, który posłał piłkę do
pustej bramki po zagraniu w polu karnym Lautaro Martineza.
Kwadrans
po wznowieniu gry w drugiej połowie goście z Florencji odrobili
stratę. Erick Pulgar precyzyjnie dośrodkował z rzutu rożnego, a
urugwajski obrońca Martin Caceres efektownym uderzeniem głową
skierował piłkę do siatki.
W
66. minucie na murawie pojawił się Christian Eriksen, który
zastąpił Alexisa Sancheza. Dla sprowadzonego kilka dni temu z
Tottenhamu Duńczyka był to debiut w nowych barwach.
Kilkadziesiąt
sekund później Inter cieszył się z gola. Do
piłki wybitej przez jednego z obrońców tuż przed polem karnym
dopadł Nicolo Barella. 22-letni pomocnik strzelił mocno, bez
namysłu – wyszło z tego efektowne trafienie na wagę awansu!
W
zespole Fiorentiny nie zobaczyliśmy Polaków. Zarówno Bartłomiej
Drągowski, jak i Szymon Żurkowski spędzili cały mecz na ławce
rezerwowych.
Inter
jako ostatni awansował do półfinału Pucharu Włoch. W walce o
finał Nerazzurri zmierzą się w dwumeczu z Napoli, z kolei drugą
parę tworzą AC Milan i Juventus.