Inter Mediolan nie zamierza składać broni w walce o zakontraktowanie Luki Modricia. Włochom nie udało się wykupić pomocnika z Realu Madryt podczas letniego okienka transferowego, jednak to wcale nie oznacza, że saga z tym związana została definitywnie zakończona.
Inter nie odpuszcza w walce o usługi Luki Modricia (fot. Łukasz Skwiot)
Mediolańczycy próbowali przeprowadzić transfer Modricia i chociaż starali się o to przez całe lato, odpowiedź ze strony Realu była za każdym razem taka sama – Chorwat nie jest na sprzedaż.
„Królewscy” odmawiali kilkukrotnie, jednak w końcu ich cierpliwość się skończyła i zapowiedzieli, że złożą przeciwko Interowi skargę o niezgodne z prawem działania wobec piłkarza. Powód? W Madrycie uważali, że przedstawicieli Interu przekonywali pomocnika do zmiany otoczenia, a jak wiadomo, jakiekolwiek rozmowy z zawodnikami są możliwe tylko wtedy, gdy ci wchodzą w ostatnie pół roku obowiązywania swoich kontraktów.
Relacja pomiędzy zainteresowanymi klubami bardzo się ochłodziły, ale „Corriere dello Sport” uważa, że Inter wróci do tematu w trakcie zimowej przerwy.
Przypomnijmy, że Real Madryt oczekuje za doświadczonego reprezentanta Chorwacji 750 milionów euro, a więc kwoty, która została zapisana w jego umowie jaka klauzula odstępnego.
Wszystko w tej sprawie może jednak zależeć od samego piłkarza. Jeśli ten będzie chciał zmienić otoczenie, to może złożyć na biurko Florentina Pereza stosowny wniosek. W takiej sytuacji „Królewscy” mogą się zgodzić na jego odejścia za nieco mniejsze pieniądze.