Hellas Werona przegrał z Interem Mediolan 1:2 na zakończenie 11. kolejki Serie A.
Inter przedłużył serię ligowych meczów bez porażki już do trzynastu. Co więcej, aż jedenaście z tych meczów wygrał, dzięki czemu ma realne szanse, by po raz pierwszy od siedmiu sezonów włączyć się do walki o mistrzostwo Włoch.
Dziś Inter uporał się z Hellasem Werona, ale beniaminek Serie A sprawił faworytom trochę trudności. W pierwszej połowie Inter objął prowadzenie po dośrodkowaniu Antonio Candrevy i trafieniu Borjy Valero. Po przerwie jednak Samir Handanović sfaulował w polu karnym Alessio Cerciego, choć sędzia nie dostrzegł przewinienia. Dzięki systemowi VAR podyktował jednak rzut karny, który na gola zamienił Giampaolo Pazzini. Dla doświadczonego Włocha był to pierwszy kontakt z piłką, gdyż chwilę wcześniej zmienił Moise Keana.
Mediolańczycy trzy punkty zawdzięczają Ivanowi Perisiciowi. Po rzucie rożnym dla gości obrońcy Hellas wybili piłkę sprzed bramki, ale na linii pola karnego dopadł do niej Chorwat i bez przyjęcia huknął nie do obrony.
Inter zdobył w tym sezonie 29 z 33 możliwych do wywalczenia punktów i zajmuje drugie miejsce w tabeli – o dwa punkty za Napoli i tuż przed Juventusem Turyn oraz Lazio Rzym. Hellas pozostał na przedostatnim miejscu.