Inter pogrążył Milan! Scudetto dla Juventusu Turyn!
Kibice, którzy w niedzielny wieczór zgromadzili się na San Siro lub zasiedli przed ekranami telewizorów, by obejrzeć Derby Mediolanu, byli świadkami fenomenalnego widowiska. AC Milan po trzymającym w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty meczu, przegrał z Interem 2:4.
Spotkanie lepiej rozpoczął Milan, który bardzo szybko stworzył sobie stuprocentową sytuację do zdobycia bramki. Zlatan Ibrahimović dostał świetną piłkę od Robinho z lewej strony boiska, ale będąc w idealnej pozycji okrutnie przestrzelił. Kilka minut później z gola cieszył się z Inter. Wrzutka w pole karne, błąd defensywy Milanu i do siatki trafił Diego Milito.
Szybko zdobyta bramka jedynie dodała pikanterii spotkaniu, a swoje „trzy grosze” wrzucił także sędzia Nicola Rizzoli, który najpierw słusznie nie uznał bramki Lucio, a następnie w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach nie wskazał na środek boiska po uderzeniu Estebana Cambiasso. Piłkę po strzale Argentyńczyka zdołał obronić Christian Abbiati, ale liczne powtórki pokazały, że doświadczony bramkarz wyciągnął ją już zza linii bramkowej.
Sędzia mylił się w tym meczu okrutnie i jeszcze przed przerwą podarował Milanowi rzut karny. Na bramkę Interu szarżował Kevin-Prince Boateng, jednak bardzo skutecznie interweniował Julio Cesar. Arbiter zobaczył w tej sytuacji faul bramkarza „Nerazzurrich” mimo tego, że wejście było czyste. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Ibrahimović i pewnym strzałem doprowadził do remisu.
Tuż po zmianie stron Milan zadał drugi cios. Futbolówkę w polu karny otrzymał Ibrahimović i szybkim zwodem minął Maincona oraz Lucio. „Ibracadabra” nie myli się w takich sytuacjach, o czym przekonał się Cesar, który po raz drugi musiał wyciągać piłkę z siatki.
Odpowiedź Interu była jednak błyskawiczna. Kilka minut po drugim golu Zlatana, na listę strzelców wpisał się Milito. Doświadczony napastnik pozazdrościł Szwedowi i sam wykonał rzut karny podyktowany za faul Ignazio Abate na nim samym. 2:2 i wszystko zaczęło się od nowa.
Losy derbów rozstrzygnęły się w 80. minucie. Ręką we własnym polu karnym zagrał Alessandro Nesta i arbiter – tym razem prawidłowo – wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł oczywiście sam „El Principe”, czyli Diego Milito i dał swojej drużynie prowadzenie i jednocześnie ustrzelił hat-tricka.
Tuż przed końcem spotkania byliśmy świadkami najpiękniejszego gola tego meczu, a kto wie czy czy jednego z ładniejszych goli w całym sezonie. Cudownym uderzeniem z dystansu popisał się Maicon. Brazylijczyk huknął jak z armaty i bramkarz Milanu mógł jedynie odprowadzić piłkę wzrokiem.
W drugim wieczornym meczu Serie A swoje zrobił Juventus Turyn, który pokonał w Trieście Cagliari 2:0. Bramki dla „Starej Damy” zdobywali Mirko Vucinić, któremu sędzia nie odgwizdał pozycji spalonej, oraz Canini, który wpakował futbolówkę do własnej siatki.
Rozstrzygniecie w Mediolanie i równoczesny triumf Juventusu w Trieście oznacza, że „Stara Dama” zdobyła mistrzostwo Włoch (pierwsze od 2003 roku i 28. w historii!). Milan zakończy rozgrywki na drugim miejscu. Inter z kolei powalczy o trzecie miejsce w ligowej tabeli.