Już tylko cztery punkty traci Inter do miejsca gwarantującego udział w eliminacjach Ligi Europy. W poniedziałkowy wieczór mediolańczycy polecieli na Sardynię i wygrali tam z Cagliari 2:1.
Lukas Podolski ma powody do radości – Inter wygrał trzeci ligowy mecz z rzędu
O tym, że Inter w obecnym sezonie spisuje się poniżej oczekiwań, nie trzeba nikomu przypominać. Wspomnieć jednak można, że mediolańczycy ostatnio zanotowali dwa przekonujące zwycięstwa z rzędu. Co prawda nie w starciach z najlepszymi, a odpowiednio z Palermo i Atalantą, jednak wcześniej potrafili przegrywać m.in. ze średniakiem z Sassuolo.
Celem Interu na ten sezon w dalszym ciągu jest awans do europejskich pucharów. Żeby tego dokonać, trzeba było utrzymać formę z dwóch poprzednich kolejek. A zadanie było stosunkowo łatwe, bowiem na Sardynii mediolańczycy mieli się zmierzyć z osiemnastym Cagliari, które po raz ostatni wygrało przed miesiącem.
W poprzednich spotkaniach obydwu ekip o dziwo lepiej spisywali się zawodnicy ze Stadio Sant’Elia. W poniedziałek musiało być jednak inaczej, bowiem podopieczni Roberto Manciniego zaczęli wreszcie grać swoje.
Przewaga Interu nie podlegała dyskusji. Mediolańczycy częściej byli przy piłce i stwarzali sobie więcej sytuacji. Do przerwy jednak nie potrafili pokonać Żeljka Brkicia, mimo prób Lukasa Podolskiego, Marcelo Brozovicia i Mauro Icardkiego.
Goście więcej szczęścia mieli po zmianie stron. Tuż po wznowieniu gry upragnioną bramkę zdobył Mateo Kovacić. Do roboty wzięło się również Cagliari, ale nie potrafiło wykorzystać swoich szans. Wreszcie spotkanie postanowił rozstrzygnąć Icardi, który po podaniu Gary’ego Medela podwyższył na 2:0 dla mediolańczyków.
Zawodnikom Manciniego mało było bramek, dlatego postanowili dołożyć jeszcze jedną. Na nieszczęście dla kibiców Interu było to jednak trafienie samobójcze, które zapisano na konto Juana Carrizo.
Więcej goli już nie oglądaliśmy i gracze z włoskiej stolicy mody mogli się cieszyć z trzeciej ligowej wygranej z rzędu. W następnej kolejce czeka ich bardzo ważne starcie z Fiorentiną, która zajmuje obecnie piąte miejsce – premiowane udziałem w eliminacjach do LE.