Zwolnieniu Filippo Inzaghiego ze stanowiska trenera AC Milan towarzyszą niemałe emocje. Były już szkoleniowiec rossonerich przyznaje, że jest rozczarowany decyzją szefostwa klubu.
Filippo Inzaghi od wtorku jest bez pracy
O tym, że Inzaghi zakończy współpracę z Milanem, wiadomo było od dawna. 41-latek prowadził drużynę przez ostatni sezon, a pod jego wodzą rossoneri zajęli dopiero 10. pozycję w tabeli Serie A. Były napastnik nie chciał jednak podać się do dymisji. Ostatecznie został zwolniony z klubu we wtorek. Jak na to zareagował?
– Czuję gorycz i rozczarowanie, ponieważ nie dano mi okazji, bym kontynuował pracę – stwierdził. – Dzięki bogatszemu o ostatni rok doświadczeniu pokazałbym pełnię entuzjazmu i wiedzy… ale taki jest futbol – dodał.
Inzaghi miał – mimo kiepskich wyników – dobre relacje z najwierniejszymi kibicami, którzy doceniali osiągnięcia byłego napastnika. – Dziękuję wszystkim fanom Milanu, którzy byli ze mną do końca, nawet jeśli cierpieli – podsumował.
41-latka na stanowisku szkoleniowca Milanu zastąpił Sinisa Mihajlović.