Po zakończeniu piłkarskie kariery Filippo Inzaghi zajął się szkoleniem młodzieży w Milanie. Wielokrotny reprezentant Włoch przyznał, że brakuje mu występów w koszulce rossonerich.
W latach 2001-12 Inzaghi był zawodnikiem Milanu. Włoch był typowym lisem pola karnego i czekał na błędy w defensywie swoich przeciwników. Właśnie z takiego stylu gry przede wszystkim „Superpippo” zostanie zapamiętany.
– Brakuje mi San Siro. Wiedziałem, że to będzie dla mnie trudne, ale dopiero kiedy kończysz karierę, to zauważasz jak wiele straciłeś. Ludzie cały czas zatrzymują mnie na ulicy i dziękują za to, co zrobiłem w tym klubie. Jestem im za to wdzięczny – przyznał Inzaghi.
– Jednak teraz żyję nową rzeczywistością. Praca z dziećmi jest fascynująca. Dla mnie to jest naprawdę wielka odpowiedzialność – zakończył włoski napastnik.