Igrzyska Olimpijskie w Londynie dobiegają już końca i czas na pierwsze podsumowania. My skupimy się oczywiście jedynie na turnieju piłkarskim, który dostarczył kibicom wielu emocji i trzymał w napięciu praktycznie do ostatniego gwizdka meczu finałowego.
Jeszcze przed startem rozgrywek, fachowcy nie mieli wątpliwości co do wytypowania faworytów do złota. O zwycięstwo mieli się bić Hiszpanie i Brazylijczycy, jednak już po fazie grupowej pożegnaliśmy tych pierwszych. La Furia Roja zjechała do Londynu w bardzo mocnym składzie, ale zawiodła na całej linii. Hiszpanie na inaugurację przegrali z Japonią, a kilka dni później zostali odesłani do domu przez reprezentantów Hondurasu. Ich ostatni mecz grupowy nie miał więc już żadnego znaczenia, ale i tak nie zdołali go wygrać i bez choćby jednej wygranej wrócili do Madrytu.
Na całkowicie odmiennym biegunie znaleźli się Brazylijczycy, którzy przez fazę grupową przeszli jak burza, aplikując rywalom mnóstwo goli, jednak przy okazji pozwalali rywalom równie często trafiać do własnej bramki. Canarinhos ograli kolejno Egipt (3:2), Białoruś (3:1) i Nową Zelandię (3:0). Nic więc dziwnego, że w Kraju Kawy zaczęto ich porównywać do siatkarzy, którzy także do zwycięstw w poszczególnych meczach potrzebowali trzech setów.
Wielkim wydarzeniem turnieju olimpijskiego był oczywiście występ reprezentacji Wielkiej Brytanii. Wyspiarze zagrali pod wspólną flagą po raz pierwszy od 40 lat, dlatego nic dziwnego, że wzbudzali u kibiców ogromne emocje. Niestety, jeśli ktoś spodziewał się od drużyny prowadzonej przez Stuarta Pearce’a wielkichrzeczy, ten bardzo srogo się zawiódł. Brytyjczycy dysponowali naprawdę niezłym składem, ale pod wodzą tak kiepskiego szkoleniowca nie byli w stanie zawojować tego turnieju. Ich gra w grupie nie rzuciła na kolana, nic więc dziwnego, że gospodarze odpadli już na etapie ćwierćfinału. Szkoda, nie od dzisiaj bowiem wiadomo, że dobra gra miejscowych zawsze dodaje imprezie kolorytu i wzmaga zainteresowanie samymi zawodami.
Meksykanie nie byli wymieniani w pierwszym szeregu faworytów, ale grali swoje i krok po kroku budowali swoją pozycję na turnieju. Ostatecznie dotarli aż do finału i jak się okazało, ich apetyt na złoto urósł tak bardzo, że w decydującej rozgrywce pokonali Brazylijczyków. Było to pierwsze zwycięstwo tego kraju w piłkarskim turnieju olimpijskim. Dla Canarinhos był to z kolei pierwszy finał od 24 lat i unikalna okazja do pierwszego zwycięstwa na igrzyskach. Ku ich rozpaczy, Kraj Kawy będzie musiał poczekać na zwycięstwo na arenach zmagań olimpijskich przynajmniej do Rio de Janeiro.
Skrót z wielkiego finału Igrzysk Olimpijskich (Meksyk 2:1 Brazylia):
Klasyfikacja końcowa:
Złoto: Meksyk Srebro: Brazylia Brąz: Korea Południowa
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.