Iordanescu pożegnał się z Legią. „Były kwestie, na które mieliśmy odmienne spojrzenia”
Kilka dni po zwolnieniu, Edward Iordanescu opublikował oświadczenie do kibiców warszawskiej Legii.
Edward Iordanescu nie jest już trenerem Legii Warszawa. Szkoleniowiec stracił pracę po ostatnim meczu ligowym. Rumuński szkoleniowiec za pośrednictwem social media opublikował oświadczenie w kierunku stołecznych kibiców.
Treść oświadczenia (źródło: legia.net):
Jestem wdzięczny za możliwość pracy w Legii Warszawa – tak prestiżowym klubie, z ogromną tradycją i wspaniałymi kibicami! Było to doświadczenie trudne, ale fascynujące, pełne intensywności, nawet jeśli trwało krócej, niż byśmy sobie tego życzyli.
Ja i mój sztab pracowaliśmy z pełnym zaangażowaniem i wiedzą, jaką posiadamy. W piłce nożnej, podobnie jak w życiu, prawdziwe odpowiedzi czasami przychodzą później, a tylko czas może przynieść pełne zrozumienie wyzwań, które wykraczają poza możliwości sztabu szkoleniowego.
Z pewnością były kwestie, na które mieliśmy odmienne spojrzenia, ale to właśnie część złożoności futbolu.
Mam nadzieję, że zwycięstwo w Superpucharze Polski oraz awans do fazy ligowej Ligi Konferencji przyniosły radość kibicom, a jednocześnie pomogły klubowi obrać ważną drogę w kierunku stabilności finansowej i sukcesów na arenie europejskiej.
Dziękuję władzom klubu za zaufanie, jakim obdarzyły mnie i mój zespół, oraz jestem wdzięczny wszystkim profesjonalistom pracującym w Legii, którzy walczyli razem z nami, chwila po chwili, dla dobra klubu i szczęścia kibiców.
Było to wyjątkowe doświadczenie, muszę to przyznać, i na zawsze pozostanę kibicem Legii Warszawa.
Życzę wszystkiego najlepszego zawodnikom, z którymi miałem szansę pracować, i mam nadzieję, że niesamowity duch, który płonie na trybunach Legii, wkrótce zostanie wynagrodzony wielkimi wynikami – takimi, na jakie bez wątpienia zasługuje,
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.