Napastnik Lecha Poznań najprawdopodobniej opuści Kolejorza po tym sezonie ze względu na kończący się kontrakt. Według szwedzkich źródeł, zainteresowanie napastnikiem jest spore.
Umowa szwedzkiego snajpera z Lechem Poznań jest ważna tylko do końca tego sezonu. Pojawiały się sygnały o tym, że Lech podejmie rozmowy w temacie prolongaty, jednak trudno przewidzieć finał tych rozmów. Najprawdopodobniejszym scenariuszem jest to, ze Ishak lada moment odejdzie z Lecha Poznań.
Możliwe też, że już zimą piłkarz pożegna się z Kolejorzem. Dzięki temu drużyna mistrza Polski będzie miała ostatni moment, aby spieniężyć odejście najlepszego napastnika. Wszystko będzie uzależnione od wyników w rozgrywkach Ligi Konferencji. Jeśli Lech awansuje do fazy pucharowej, Szwed najpewniej będzie chciał pozostać w Poznaniu.
Na brak zainteresowania nie może narzekać. Według szwedzkiego „Fotbolldirek”, kolejka chętnych ustawia się po zawodnika. Wśród nich są takie marki jak FC Koeln, Galatasray, Olympiakos, Galatasaray i St. Pauli, które próbowało ściągnąć Ishaka tego lata.
Ishak pojawił się w Poznaniu w 2020 roku w miejsce Christiana Gytkjaera. W 80 meczach zdobył 47 bramek.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.