Isidoro Torres dla PN: W Polonii wszystko inne niż w Betisie
Każdy piłkarz przybywający do Polski z ligi mistrzów świata i Europy budzi zrozumiałe zainteresowanie, a także oczekiwania kibiców, że zobaczą w jego wykonaniu coś innego, specjalnego. Nie inaczej jest w przypadku świeżo upieczonego polonisty Isidoro Torresa, który w naszym kraju chce być znany jako Isi. (…)
Rozmawia Leszek ORŁOWSKI
(…)
– Jak się podoba panu Polonia? – Na razie jestem trochę w szoku, bo tu wszystko wygląda inaczej niż w Hiszpanii.
– Na przykład? – Inne są zwyczaje, tu jada się na przykład wspólnie posiłki po treningach. Całkiem inaczej wygląda klubowy budynek, szatnie.
– W tych porównaniach pewnie lepiej wypada Betis? – Nie we wszystkich. Na przykład w Polonii w siedzibie klubu jest basen, co dla mnie jest dużym, lecz oczywiście bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Nie słyszałem o czymś takim w Hiszpanii.
– Ale za to w Hiszpanii nie trenuje się na głównej płycie jak w Polonii… – To prawda. Ale chodzi nie tylko o to, by nie niszczyć murawy. W Sewilli na przykład latem z powodu gorąca nie da się w godzinach popołudniowych wytrzymać w mieście, ośrodek treningowy musi być położony gdzieś poza jego obrębem.
– Jak się pan komunikuje z trenerem i kolegami z zespołu? – Po angielsku. Ja mówię trochę i oni mówią trochę. Na początek to wystarczy.
– Co pan chce osiągnąć w Polonii? – Awans do europejskich pucharów. Gra w nich jest moim celem i marzeniem. Po to także przyjechałem tu, a nie do klubu z dołu tabeli ligi francuskiej na przykład, by je zrealizować.
(…) – Treningi w Betisie i Polonii wykazują jakieś podobieństwa? – Żadnych! W Betisie podczas treningów wszystkie elementy trzeba wykonywać na pełnej szybkości, tutaj zaś trenujemy statycznie, pozycyjnie, dużo jest taktyki. No i ćwiczenia są takie, jakich w Hiszpanii nie spotkałem. Postaram się jak najszybciej dostosować.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.