Martin Odegaard został przed kilkoma dniami zawodnikiem Realu Madryt. Królewscy wygrali wyścig po wielki norweski talent, a jak ujawniła hiszpańska „Marca”, szyki swojemu największemu rywalowi do samego końca próbowała pokrzyżować FC Barcelona.
Z informacji dziennika możemy się dowiedzieć, że przedstawiciele katalońskiego klubu bezustannie próbowali się skontaktować z ojcem Odegaarda i nękali go telefonami aż do momentu potwierdzenia transferu jego syna do Realu.
Do całego zajścia miało dojść w poniedziałek, kiedy Królewscy finalizowali w Kopenhadze zakup Odegaarda. Barcelona chciał storpedować wysiłki rywala i stąd próba wpłynięcia na ojca młodego piłkarza. Ostatecznie działania te zakończyły się fiaskiem, a Norweg związał się Los Blancos.
To jednak nie wszystko. Ta sama „Marca” podała, że Barcelona złożyła donos na Real Madryt w sprawie łamania przepisów, jeśli chodzi o sprowadzanie do klubu młodych piłkarzy. Miał to być odwet za domniemane działanie Królewskich, który na Camp Nou podejrzewa się o podobny donos, którego pokłosiem miał być dotkliwy zakaz transferowy nałożony na Barcelonę.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.