Źle się dzieje w ekipie mistrzów Polski. Śląsk Wrocław przegrywa kolejne spotkania, a atmosfera w szatni zespołu jest coraz bardziej napięta. Jak donosi Sport.pl między Orestem Lenczykiem i Cristianem Omarem Diazem panuje stan otwartej wojny.
Obaj panowie nie darzą się wielką sympatią. Już w przeszłości, Diaz pozwalał sobie na krytykę pod adresem swojego szkoleniowca, jednak ten wciąż na niego stawiał. Niewykluczone, że status Argentyńczyka może ulec w niedługim czasie sporej zmianie.
Powód? Lenczyk ściągnął Diaza z boiska już w przerwie niedawnego spotkania o Superpuchar Polski. Piłkarz nie był zadowolony z tego faktu, o czym miał dać bardzo głośno do zrozumienia. Opiekun Śląska nie zamierzał jednak tolerować takiego zachowania i za karę nie zabrał Diaza na mecz z Widzewem Łódź.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.