W niedzielę wieczorem wszyscy Francuzi będą trzymać kciuki za swoją reprezentację, natomiast niezdecydowani najpewniej opowiedzą się po stronie Islandczyków. Czy zawodnicy z wyspy po raz kolejny będą świętować? Zadanie przed nimi nie lada, choć – jak już pokazali – wszystkiego można się po nich spodziewać. Czas na ostatni ćwierćfinał mistrzostw Europy we Francji!
Islandczycy raz już poradzili sobie z faworytami. Jak będzie dziś?(foto: Łukasz Skwiot)
Gospodarze od początku turnieju nie zachwycają, ale też trudno im odmówić konsekwencji. W fazie grupowej zdobyli siedem punktów, co pozwoliło im na awans z pierwszej lokaty. Na starcie pokonali Rumunów (2:1), męcząc się z nimi do ostatnich minut. Z pomocą przyszedł wreszcie Dimitri Payet.
Podobnie było w drugiej kolejce. Tym razem Les Bleus trzymali kibiców swoich – a także albańskich – w niepewności do 90. minuty. Gole Antoine’a Griezmanna i Payeta przesądziły o wygranej podopiecznych Didiera Deschamps’a. Ostatnie spotkanie pierwszej fazy turnieju – ze Szwajcarią – to niestety pokaz nieskuteczności Francuzów, który trwał nie do końcówki, a przez cały mecz (0:0).
W 1/8 finału Les Bleus spotkali się ze spisywaną na straty Irlandią. Przewaga gospodarzy była ogromna, co w dwa gole przekuł po zmianie stron Griezmann. Napastnik Atletico spokojnie mógł ustrzelić w tym meczu hattricka, ale nie to było najważniejsze. Trójkolorowi zdominowali rywala i pewnie awansowali do kolejnego etapu.
Jak na tym tle wypadają Islandczycy? Może i nie najlepiej, ale z pewnością zawodnicy z Europy Północnej zyskali sympatię i przychylność wielu kibiców. Na rozgrzewkę zremisowali z Portugalczykami (1:1), a w drugiej kolejce powtórzyli ten wynik w meczu z Węgrami. O ich awansie rozstrzygać miało więc starcie z Austrią. Spotkanie było ciekawe, a warto było je oglądać nie tylko dla samego piękna piłki, ale i po to, by zobaczyć, jak wyspiarze potrafią się cieszyć. Komentatora z Islandii znają już kibice z całego świata.
Los nie był dla podopiecznych Larsa Lagerbaecka i Heimira Hallgrimssona przesadnie łaskawy. W 1/8 finału mierzyli się oni z faworyzowanymi – ujmując rzecz delikatnie – Anglikami. Islandczycy, nie przejmując się brakiem szczęścia, wierzyli w swoje możliwości, tym bardziej, że ekipa Synów Albionu na wielkich imprezach zazwyczaj zawodzi. Na stadionie w Nicei nie było szaleńczego wybuchu radości po golu w ostatnich sekundach, bowiem zawodnicy w niebieskich koszulkach sprawę awansu rozstrzygnęli już w pierwszej części gry. Po spotkaniu do dymisji podał się angielski szkoleniowiec, Roy Hodgson.
Wygląda na to, że dziś przygoda islandzkiej bandy z Euro może dobiec końca. W Saint-Denis zmierzy się ona z Francuzami, którzy – jak pokazała historia najnowsza – w turniejach mistrzowskich rozgrywanych na ich terenie zazwyczaj dochodzą do finałów. Poza tym zawodnicy znad Sekwany są uważani za jednego z faworytów trwającego Euro. Czy jednak pycha ich nie zgubi, podobnie jak 27 czerwca Anglików? Tego absolutnie wykluczyć nie można. Najlepiej we Francji prezentują się piłkarze potrafiący się zjednoczyć, a mówić krócej: stworzyć drużynę. W tym aspekcie Les Bleus nieco kuleją, w przeciwieństwie do dzisiejszych rywali.
tboc, PiłkaNożna.pl
***
Niedziela, 3 lipca (Saint-Denis) FRANCJA – ISLANDIA (21:00)
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.