W czwartkowy wieczór Śląsk Wrocław ogłosił zatrudnienie nowego szkoleniowca. Został nim Ivan Djurdjević, który ostatnie trzy lata spędził w Chrobrym Głogów.
W przeszłości Djurdjević związany był z Lechem Poznań. (fot. Marcin Rajczak/400mm.pl)
Serb ma za sobą o wiele stabilniejszy okres niż jego nowy klub. Gdy on prowadził Pomarańczowo-Czarnych, Wojskowymi opiekowało się aż trzech trenerów. Najpierw był Vietezslav Lavicka, później Jacek Magiera, a następnie Piotr Tworek. W samym tylko 2022 roku wrocławianie będą mieli przynajmniej trzech szkoleniowców.
Djurdjević ma zostać na dłużej. Podpisał kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2024 roku. – Dziękuję zarządowi i dyrektorowi sportowemu za zaufanie. W rozmowach, które przeprowadziliśmy, znaleźliśmy wspólny język. Chcielibyśmy przezwyciężyć ten trudny dla klubu moment i obudzić śpiącego giganta. Mój zespół musi być agresywny, szybki, sprytny i zawsze walczyć o zwycięstwo – zapowiedział.
„Witajcie WROCŁAWIANIE! Cieszę się, że od dziś będziemy pracować razem dla @SlaskWroclawPl, liczę na Wasze wsparcie dla drużyny. Dużo roboty przed nami, wszystkie ręce na pokład. Hej Śląsk!” pic.twitter.com/9jFNh2FkUR
Djurdjević był bliski doprowadzenia Chrobrego Głogów do Ekstraklasy. W minionym sezonie dotarł z drużyną do finału baraży, w dogrywce którego lepsza okazała się Korona Kielce.
Serbski szkoleniowiec wraca jednak do najwyższej klasy rozgrywkowej. W 2018 roku pracował w niej dla Lecha Poznań. Na stanowisku wytrwał sześć miesięcy. Czy w Śląsku Wrocław poradzi sobie lepiej?
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.