Hiszpanie nie zdołali wygrać grupy D mistrzostw Europy. W ostatniej kolejce La Roja została pokonana przez Chorwację, której trzy punkty zapewnił gol Ivana Perisicia z końcówki meczu!
Ivan Perisić został bohaterem reprezentacji Chorwacji
Spotkanie w Bordeaux zapowiadało się niezwykle interesująco. Hiszpanie mieli w nim szansę zostać pierwszą drużyną na Euro, która wywalczy komplet punktów w fazie grupowej. Z kolei Chorwaci planowali wydrzeć rywalom zwycięstwo z rąk i już dziś być pewnymi awansu do 1/8 finału mistrzostw.
La Roja podchodziła do spotkania nie mając problemów kadrowych. Tymczasem selekcjoner Vatrenich Ante Cacić nie mógł skorzystać z Luki Modricia. Pomocnik doznał w meczu z Czechami (2:2) kontuzji mięśnia uda. W składzie ekipy z Bałkanów znalazł się natomiast Vedran Ćorluka, który od pierwszej kolejki ma problem z rozciętą skórą na głowie. Dziś znów postanowił zaciekawić kibiców swoim bardzo nietypowym zabezpieczeniem opatrunku.
Na początku Chorwaci grali z rywalem jak równy z równym. Jednak już po kilku minutach zawodnicy La Rojy wyszli z akcją z własnej połowy. Podopieczni Vicente del Bosque rozgrywali sobie piłkę w swoim stylu, aż doszli z nią wreszcie w pole karne. Tam Cesc Fabregas podał do Alvaro Moraty, a ten z metra zdobył swoją trzecią bramkę na Euro.
Wkrótce po drugiej stronie boiska obiecujący strzał z dystansu oddał Nikola Kalinić. David De Gea był jednak na posterunku i zażegnał zagrożenie. Hiszpański bramkarz o wiele gorzej zachował się w 14. minucie. Atakowany przez jednego z rywali popełnił duży błąd, a piłka znalazła się pod nogami Ivana Rakiticia. Gracz Barcelony zdecydował się na lob, ale futbolówka trafiła jedynie w poprzeczkę.
Do końcówki pierwszej części gry przewagę utrzymywali Hiszpanie. Chyba jednak pod koniec zapomnieli o tym, jak groźni mogą być Vatreni. Tuż przed przerwą świetnie na lewym skrzydle zachował się Ivan Perisić, po czym wrzucił piłkę w pole karne. Tam czyhał Kalinić, który zewnętrzną stroną stopy skierował piłkę do bramki De Gei!
Na drugie 45 minut oba zespoły wyszły w takich samych składach. Pierwszej zmiany dokonał po kwadransie del Bosque, który zdecydował się wpuścić na plac gry Bruno. Kilka minut wcześniej o włos od bramki Chorwatów uderzył Morata.
Zawodnicy Cacicia nie mogli sobie zbyt wiele zarzucić. Mieli za to w 63. minucie pretensje do sędziego. W pole karne rywala wbiegł Marko Pjaca, a po starciu z Jordim Albą padł na murawę. Chorwaci domagali się jedenastki, ale Bjoern Kuipers nie użył gwizdka.
Arbiter wątpliwości nie miał za to w 70. minucie. Wówczas mocno wątpliwy faul na Davidzie Silvie popełnił Sime Vraljko, a sędzia odgwizdał rzut karny dla La Rojy. Ten na bramkę próbował zamienić Sergio Ramos. Danijel Subasić nie dał jednak się pokonać, a wynik pozostał bez zmian!
Do końca spotkania pozostawało coraz mniej czasu, a mecz dalej nie był rozstrzygnięty. Remis oznaczał, że z pierwszego miejsca awansuje Hiszpania, natomiast drugą lokatę zajmą Chorwaci. Jednak piłkarze z Bałkanów postanowili przeprowadzić w 87. minucie zabójczy kontratak. Kilkadziesiąt metrów z piłką przebiegł Perisić, po czym wpadł w pole karne. Wreszcie huknął po ziemi w krótki róg bramki De Gei, a bramkarz Hiszpanii skapitulował!
Za zbyt ekspresyjne świętowanie zawodnik Interu został ukarany żółtą kartką, ale niezbyt go to interesowało. Sędzia niewiele później zakończył mecz, a Chorwaci wygrali grupę D!
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.