Choć kontrakt Ivana Rakiticia z Barceloną obowiązuje do końca następnego sezonu, wiele wskazuje na to, że owa umowa nie zostanie wypełniona. Wśród potencjalnych nowych pracodawców Chorwata znajduje się jego były klub.
Ivan Rakitić opuści Camp Nou już tego lata? (fot. Łukasz Skwiot)
Przyszłość 32-latka stoi pod znakiem zapytania od dłuższego czasu. Praktycznie w każdym okienku transferowym pomocnik jest łączony z kilkoma drużynami z najlepszych lig Starego Kontynentu. A to z Juventusem, a to z Manchesterem United, a to z PSG. Do tego ostatniego miał zresztą trafić na zasadzie wielkiej wymiany, w której udział wziąłby również Neymar.
Nic dziwnego, że piłkarz czuje się niepewnie, a może nawet źle. Na to ostatnie wskazywałyby słowa z rozmowy z „Mundo Deportivo”, w której Rakitić powiedział, iż nie jest workiem ziemniaków i podejmując decyzję odnośnie przyszłości będzie kierował się kryterium traktowania zawodników. Chce grać w zespole, w którym jego wartość będzie szanowana i doceniana.
Takim miejscem mogłaby być Sevilla. Zawodnik Blaugrany występował w niej w latach 2011-2014 i wygrał z nią Ligę Europy. Teraz przyznaje: – Zawsze mówiłem, że wspaniale byłoby ponownie przywdziać te barwy. […] Zarówno Monchi, jak i wszyscy w Sevilli znają mój numer telefonu. Jeszcze do mnie nie dzwonili, choć niedawno obchodziłem urodziny. Mam szczególną sympatię do klubu i do miasta, żyje tam moja rodzina.
Rakitić zauważył jednak, iż nie wszystko zależy od niego. Nie wiadomo, jakich pieniędzy żądać będzie Barca. Nie wiadomo, czy Sevillę będzie stać, by daną sumę wydać. Jedno jest pewne – przygoda Chorwata z Camp Nou powoli chyli się ku końcowi. W zawieszonym aktualnie sezonie pomocnik wystąpił w 31 meczach, lecz złożyło się na nie zaledwie 1400 minut.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.