Pierwszą ofiarą słabej gry Wisły Kraków w obecnym sezonie został Michał Probierz, jednak niewykluczone, że przy Reymonta polecą kolejne głowy. Tym razem, mogą to być głowy piłkarzy.
Wątpliwości w tej sprawie nie zostawił wiceprezes Wisły ds. sportowych Jacek Bednarz, który rozmawiał z zawodnikami po spotkaniu z Piastem Gliwice. – Przekazałem im, jak zarząd ocenia ich grę. Jeśli ona się nie zmieni, to w porozumieniu z trenerem zastosujemy inne środki niż perswazja – powiedział.
Wisła jest jednym z największych rozczarowań obecnego sezonu ligowego. W sześciu meczach drużyna zgromadziła na swoim koncie zaledwie siedem punktów i plasuje się obecnie na 11. miejscu w tabeli.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.