Z magii zespołu, który jeszcze w poprzednim sezonie walczył o mistrzostwo Polski nie zostało już za wiele. Ruch Chorzów, bo o nim mowa, ma za sobą serię czterech porażek z rzędu i zajmuje w ligowej stawce miejsce tuż na strefą spadkową. Przy Cichej nie biją jeszcze na alarm, ale pewne oznaki zniecierpliwienia można już zauważyć.
Głos w sprawie kiepskich wyników Niebieskich zabrał prezes klubu Dariusz Smagorowicz, który doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że w Chorzowie powstaje całkiem nowy zespół i minie nieco czasu zanim zacznie on grać na miarę oczekiwań. – Wiem, że zespołu nie da się zbudować z tygodnia na tydzień. Nas dotknęło tyle problemów kadrowych, że tak naprawdę drużynę budujemy na nowo – powiedział.
– Wierzę w trenera Jacka Zielińskiego. W jego pracę. W rundzie rewanżowej na boisku zobaczymy już jego autorski Ruch. Wiosną chcę widzieć na boisku inny zespół. Zwycięski – dodał prezes Ruchu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.