Porażka Polonii Warszawa z Widzewem Łódź 1:2, była jedną z największych niespodzianek 19. kolejki Ekstraklasy. Jacek Zieliński, opiekun „Czarnych Koszul” nie ukrywał po spotkaniu swojego ogromnego rozczarowania z postawy piłkarzy.
– Przegraliśmy bardzo ważny mecz – wyznał Zieliński. – Podejrzewam, że nikt się nie spodziewał, że my tutaj przegramy, chociaż wiedzieliśmy, że będzie ciężko. Sami sobie zafundowaliśmy ten horror. Popełniliśmy poważne błędy w obronie, których nigdy bym się nie spodziewał – dodał.
– Taka jest piłka, że jest nieprzewidywalna. Mieliśmy swoje sytuacje, graliśmy do końca, ale okazuje się, że to za mało. Muszę przyznać, że Widzew zagrał dzisiaj dobrze, bardzo mądrze, natomiast my… – kontynuował sfrustrowany opiekun Polonii.
– W naszej grze było za dużo szaleństwa, za mało gry wyważonej i tego co próbowaliśmy grać cały czas w sparingach. Dzisiaj ciężko nam to szło, więc taki a nie inny wynik. Większość zawodników grała poniżej poziomu, który powinien być. Na pewno więc będą jakieś rozmowy i ten mecz sobie przeanalizujemy – zakończył Zieliński.
„Czarne Koszule” nie wykorzystały tym samy wielkiej szansy na zbliżenie się do Śląska Wrocław. Polonia zajmuje obecnie drugie miejsce w ligowej tabeli ze stratą czterech punktów do zespołu Oresta Lenczyka.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.