Na zakończenie 7. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Jagiellonia podejmowała w Białymstoku Lechię Gdańsk. Mecz zakończył się zwycięstwem gdańszczan 2:0.
Poniedziałkowy mecz był okazją rewanżu dla Lechii za porażkę w spotkaniu rozgrywek Pucharu Polski, które zostało rozegrane w środku ubiegłego tygodnia. Wówczas Jagiellonia także była gospodarzem, a po 90 minutach wynik był nierozstrzygnięty (2:2). Podopieczni Tomasza Hajty wygrali dopiero po rzutach karnych (5:4) i awansowali do kolejnej fazy rozgrywek.
Spotkanie ligowe lepiej rozpoczęli jednak piłkarze z Gdańska, którzy szybko objęli prowadzenie po trafieniu Mateusza Machaja. Zawodnik Lechii wpadł w pole karne rywala i mocnym uderzeniem pokonał broniącego dostępu do bramki Jagiellonii Słowika.
Kolejne minuty również mijały pod dyktando Lechii. Jagiellonia dopiero w drugiej części pierwszej połowy zabrała się do gry, ale przed przerwą wyrównać nie zdołała. Do szatni w lepszych nastrojach schodzili zatem goście, którzy zasłużenie wygrywali 1:0.
Po zmianie stron Jaga nie rezygnowała z walki o odmienienie losów spotkania, a jedną z najlepszych okazji do wyrównania miał Tomasz Frankowski. W pole karne dośrodkował Tomasz Kupisz, Franek zdołał oddać strzał głową, ale piłka trafiła w poprzeczkę.
Niewykorzystane okazje białostoczan zemściły się na nich, gdy dobry kontratak przyjezdnych skutecznie wykończył Ricardinho, który po podaniu Traore ustalił wynik spotkania.
W końcówce honorowego gola dla Jagiellonii mógł jeszcze zdobył Frankowski, ale piłka po jego strzale znów trafiła w poprzeczkę.
Lechia Gdańsk pokonała Jagiellonię na jej terenie i w efekcie awansowała na 6. miejsce w tabeli. Jagiellonia natomiast spadła na 12. lokatę.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.