Michał Probierz podał się do dymisji, ale Jagiellonia nie chce dymisji trenera. W piątek wicelidera Ekstraklasy czeka mecz z Legią.
W rundzie wiosennej mistrz jesieni w jedenastu meczach zdobył zaledwie 11 punktów. Po bardzo słabym początku przyszły dwa zwycięstwa, ale potem trzy kolejne porażki i straconych osiem goli. Z Polonią Bytom i Widzewem wicelider przegrywał już po 0:3. Z tym drugim zespołem honorową bramkę lider ligowych strzelców Tomasz Frankowski zdobył dopiero w ostatnich sekundach.
Po porażce w Warszawie z Polonią szatnię drużyny odwiedził prezes Cezary Klesza. Probierz na jego ręce złożył dymisję, ale ma ważny kontrakt i władze klubu nie chcą się zgodzić na jego odejście.
– Jeżeli zarząd klubu mojej dymisji nie przyjmie to się zastanowię, ale jestem zdecydowany odejść. Zostały cztery kolejki. Dobry trener potrafi wprawić w ruch efekt „nowej miotły” i pomóc drużynie zakwalifikować się do europejskich pucharów – mówił na konferencji po meczu.
Po konferencji z kolei działacze Jagiellonii powiedzieli szkoleniowcowi, że nie przyjmują dymisji. W piątek Jagiellonię czeka w Białymstoku mecz z atakującą jej pozycję w tabeli Legią.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.