Przemysław Wróbel nie zostanie nowym bramkarzem Jagiellonii Białystok. Młody zawodnik przez trzy dni był testowany w klubie i mimo tego, że pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie, to „Jaga” nie zdecydowała się na zaproponowanie mu kontraktu.
Tradycyjnie już, poszło o pieniądze. Żeby Wróbel mógł pozostać w Białymstoku, klub musiał zapłacić za niego tzw. ekwiwalent szkoleniowy. Działacze Jagiellonii nie chcieli jednak słyszeć o takim rozwiązaniu. Rozczarowania z wyjazdu Wróbla nie ukrywał trener bramkarzy „Jagi”, Ryszard Jankowski.
– Gdyby nie trzeba było za niego płacić, to z pewnością by z nami został, choćby do grudnia – wyznał trener Jagiellonii. – Brakuje nam trzeciego bramkarza a widać, że ten chłopak ma potencjał, mimo tego, że przez ostatni miesiąc praktycznie nie trenował i ma pewne zaległości – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.