W drugim sobotnim meczu PKO BP Ekstraklasy w ramach piętnastej kolejki Jagiellonia Białystok zmierzy się na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Początek spotkania punktualnie o godzinie 17:30. Telewizyjna transmisja odbędzie się na antenie Canal+ Sport.
Do jedenastu razy sztuka? (fot. Piotr Kucza / 400mm.pl)
2848. Dokładnie tyle dni Jagiellonia Białystok czeka na zwycięstwo na gdańskiej Energa Arena przeciwko tamtejszej Lechii. Po raz ostatni „Jaga” cieszyła się z wywiezienia trzech punktów ze stolicy Pomorza 14 kwietnia 2013 roku, kiedy to po zaciętym boju odniosła wygraną w stosunku 3:2.
Od tamtej jednak pory białostocczanie nieprzerwanie nie są w stanie ponownie zatriumfować. Czarna seria trwa już okrągłe dziesięć meczów, z których w aż sześciu „Duma Podlasia” była zmuszona uznać wyższość przeciwników, a tylko cztery razy potyczki kończyły się remisami.
„Każda seria kiedyś się kończy. Wierzę, że seria porażek Jagiellonii w Gdańsku zostanie przerwana. Jesteśmy przekonani, że możemy odwrócić tę passę i rozpocząć kolejną, tym razem zwycięską” – zapowiedział szkoleniowiec białostockiego klubu Bogdan Zając.
Na niekorzyść Zająca i spółki gra jednak również – delikatnie rzecz ujmując – niezbyt zadowalający bilans meczów na wyjeździe. Skompletowali oni dotychczas bowiem zaledwie sześć oczek na cudzym terenie. W całej stawce tylko bielskie Podbeskidzie zanotowało gorszy wynik pod tym względem.
Jagiellonia będzie walczyła nie tylko o zakończenie wyjątkowo niechlubnej passy, ale przede wszystkim o cenne trzy punkty, które mogą okazać się istotne dla układu sił w tabeli na koniec sezonu. Podobnie zresztą myślą w Lechii. Nic dziwnego, gdyż obie drużyny sąsiadują ze sobą zajmując kolejno siódme i ósme miejsce z dorobkiem dwudziesto- i dziewiętnastopunktowym. Zapowiada się zatem wyrównana rywalizacja.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.