Dwudziestą czwartą kolejkę PKO BP Ekstraklasy zainaugurowali piłkarze Stali Mielec i Jagiellonii Białystok. Długo prowadzili ci drudzy, ale w końcówce ci pierwsi doprowadzili do wyrównania.
Drużyna Piotra Nowaka może sobie pluć w brodę. (fot. Łukasz Skwiot)
W 48. minucie wielki moment miał Miłosz Matysik. To on skorzystał z dośrodkowania z rzutu wolnego Bojana Nasticia i trafił do siatki głową. 17-latek zdobył swoją premierową bramkę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Bramkę, która mogła zapewnić gościom zwycięstwo.
Stało się jednak inaczej. W ostatniej minucie podstawowego czasu gry do wyrównania doprowadził Konrad Wrzesiński. 28-latek ustalił wynik starcia.
Goli w Mielcu mogło być więcej, ale zawiodła skuteczność i precyzja. Filip Piszczek oraz Mateusz Matras chybili po uderzeniach głową. Tomas Prikryl i Dawid Kort trafili natomiast w poprzeczkę.
— Jagiellonia ???????? (@Jagiellonia1920) March 4, 2022
Jagiellonia Białystok przedłużyła serię bez porażki do czterech spotkań. Remis nie pozwolił jej jednak na zanotowanie awansu w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Drużyna prowadzona przez Piotra Nowaka nadal zajmuje jedenaste miejsce.
Stal Mielec przesunęła się z pozycji numer osiem na pozycję numer siedem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.