Jagiellonia straci swoją gwiazdę? Dyrektor zabrał głos. „Trudno będzie go zatrzymać”
Jagiellonia Białystok wczoraj oficjalnie poinformowała, że przedłużyła kontrakt z Jesusem Imazem. Mistrzowie Polski prowadzą rozmowy z kolejnymi piłkarzami w sprawie kontynuowania współpracy, ale latem może dojść do głośnego rozstania.
Jednym z piłkarzy, których kontrakt wygasa wraz z końcem sezonu, jest Afimico Pululu. Angolczyk jest w znakomitej dyspozycji, znacząco pomógł Jagiellonii w wywalczeniu tytułu mistrzowskiego, a także w europejskich pucharach.
W umowie snajpera Jagi jest zapis o przedłużeniu współpracy o kolejny rok. Tę klauzulę może aktywować klub i zapewne tak się stanie. Czy to jednak oznacza, że Pululu zostanie w Białymstoku na dłużej?
– Uważam, że latem bardzo trudno będzie zatrzymać Afimico Pululu. Z drugiej strony jest pytanie, czy będziemy chcieli się nawzajem z Afimico zatrzymać, bo po jakimś czasie przychodzą momenty, gdy taki transfer jest lepszym rozwiązaniem dla wszystkich stron. Rolą klubu jest sprzedać piłkarza w życiowej formie, a rolą dyrektora sportowego jest znalezienie godnego następcy. Na pewno nie chciałbym, by stało się to zimą, ale też liczę się z tym, że niejedna oferta wpłynie za naszych zawodników – powiedział Łukasz Masłowski, dyrektor sportowy Jagiellonii, w rozmowie z TVP Sport.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.