10 stycznia piłkarze Jagiellonii Białystok rozpoczną przygotowania do rundy wiosennej obecnego sezonu Ekstraklasy. Trener Tomasz Hajto skomentował plany transferowe ekipy ze stolicy Podlasia.
– Na pewno szukamy bocznego obrońcy i bocznego pomocnika. Jeżeli chodzi o napad to mamy Ebiego i Franka, a już niebawem na testy przyjedzie do nas młody chłopak, młodzieżowy reprezentant kraju. Sprawdzimy go, czy będzie alternatywą dla dwóch wcześniej wymienionych no i Fidziukiewicza, który wraca do nas z wypożyczenia – powiedział Hajto.
Pojawiły się pogłoski, że w swojej drużynie Hajto chciałby zobaczyć Patryka Małeckiego. – Ja nie powiedziałem, że bardzo bym go chciał, a że przydałby mi się taki piłkarz w drużynie. Lubię krnąbrnych zawodników, ale Małecki sam sobie musi odpowiedzieć na bardzo ważne pytania: czy on chce grać w piłkę, czyli uprawiać sport drużynowy? Czy chce zrobić kolejny krok do przodu? Czy może w wieku 30 lat będzie kolejnym wiecznie młodym talentem. On musi to w końcu potwierdzić jednym, drugim pełnym sezonem rozegranym na wysokim poziomie, bez żadnych spektakularnych awantur – zakończył trener Jagiellonii.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.