Jagiellonia traci punkty! Piast wyrwał remis na Podlasiu
Jagiellonia Białystok nie wróci w tej kolejce na drugą pozycję w tabeli ligowej. Piast Gliwice nie dał się ograć i wyjeżdża z Białegostoku z punktem
W sobotę Lech Poznań prześcignął w tabeli Jagiellonię Białystok. Duma Podlasia chcąc wrócić na pozycje wicelidera musiała pokonać Piasta Gliwice. Sztuka ta w niedzielne południe się jednak nie udała. Mimo dużej przewagi na boisku świeżo upieczony zdobywca Superpucharu Polski zremisował z przyjezdnymi ze Śląska.
Od samego początku piłkarze Jagiellonii prezentowali się lepiej do swojego rywala. W 22. minucie gospodarze objęli prowadzenie po bramce Norberta Wojtuszka. Piłkarz „Jagi” sprytnym” strzałem zza pola karnego wpakował piłkę do siatki, która odbiła się jeszcze rykoszetem i wpadła do siatki.
Lamine Diaby-Fadiga zmarnował dwie dogodne okazje. Pod koniec pierwszej połowy, zamiast podać do lepiej ustawionego partnera, zdecydował się na słaby strzał. Po przerwie znów nie popisał się precyzją, oddając niecelne uderzenie.
W 64. minucie Piast Gliwice doprowadził do wyrównania. Thierry Gale popisał się znakomitym strzałem, nie dając szans Abramowiczowi. Japoński arbiter, po konsultacji z VAR, przeanalizował sytuację, jednak powtórki wykazały, że strzelec gola nie znajdował się na spalonym.
Jagiellonia po straconej bramce szukała wyrównania. Piłkarze mistrza Polski aktywnie konstruowali akcje, ale zdecydowanie kulała skuteczność w wykończeniu. Świetne sytuacje zmarnowali między innymi Czurlinow oraz Pululu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.