Jagiellonia oddali aż 10 mniej strzałów od Górnika (18 do 10), ale ich uderzenia były zdecydowanie bardziej precyzyjne. Dość powiedzieć, że połowa z nich zmierzała w światło bramki. Z kolei w przypadku Zabrzan, jedynie 2 z nich można uznać za uderzenia celne.
Przed zmianą stron na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis, ale bliżej zdobycia bramki byli goście z Białegostoku. Futbolówkę do siatki oponentów wpakował Jesus Imaz, ale sędziowie słusznie zauważyli, że bramka została zdobyta ze spalonego.
W 65. minucie gry Imaz ponownie pokonał Michała Szromika, ale tym razem wcześniej nie złamał żadnych innych przepisów. Tym samym 34-letni napastnik aż 5-krotnie wpisał się na listę strzelców w swoich 4 ostatnich ligowych meczach!
Kilka minut później Imaz do bramki dołożył asystę przy golu autorstwa Darko Czurlinowa. Doświadczony Hiszpan dograł na pustą bramkę do Macedończyka, który ustalił wynik spotkania.
Jagielonia zrównała się punktami z liderującym Lechem Poznań. Kolejorz wyprzedza Jagę już tylko z powodu lepszego bilansu bramkowego.
Z kolei Górnik po bardzo dobrej końcówce minionego miesiąca rozpoczyna listopad od przegranej na własnym terenie. Trójkolorowi aktualnie plasują się na 9. miejscu w ligowej tabeli Ekstraklasy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.