Paul Gascoigne nigdy nie był związany z Arsenalem. Co więcej, Anglik grał w barwach największego rywala Kanonierów – Tottenhamu Hotspur. Mimo tego, kiedy „Gazza” był w potrzebie, to właśnie Arsenal wyciągnął do niego pomocną dłoń.
O co chodzi? Londyńczycy dwukrotnie płacili za leczenie byłego reprezentanta Anglii. Pierwszy raz, gdy „Gazza” przechodził ciężkie zapalenie płuc z powikłaniami. Arsenal wydał wtedy aż 28 tysięcy funtów. Drugi raz był nieco mniej kosztowny, ponieważ chodziło o 22 tysiące, które zostały przeznaczone na leczenie i rehabilitację biodra.
– Kiedy byłem w potrzebie, zwróciłem się do Gary’ego Lewina, fizjoterapeuty Arsenalu, a on kazał mi się udać do szpitala. Wiem też, że to Arsene Wenger zgodził się na pokrycie kosztów mojego leczenia, najpierw 28, a następnie 22 tysiące funtów – powiedział Gascoigne.
Anglik chwalił Arsenal i rzucił kilka cierpkich słów pod adresem Tottenhamu. – Była taka sytuacja z 2011 roku. Chciałem wtedy zobaczyć mecz Spursów z Realem Madryt w Lidze Mistrzów i dlatego zwróciłem się z prośbą o bilet do mojego byłego klubu. Usłyszałem, że mają jeszcze dwie wejściówki po 60 funtów – zakończył.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.