Jak „ćwierkają” nasi ligowcy, czyli rzecz o aktywności polskich piłkarzy na Twitterze
Interaktywność z czytelnikami i fanami to w dzisiejszych czasach niemal konieczność i znakomita możliwość do darmowej promocji. Swoje konta na Facebooku i Twitterze mają niemal wszystkie tytuły prasowe, medialne i telewizyjne, a także portale internetowe (od niedawna także PilkaNożna.pl). Niestety, nieco rzadziej można uświadczyć na nich aktywności tych, na których nam najbardziej zależy, czyli samych piłkarzy.
W tym wypadku chodzi nam głównie o Twittera, bo to właśnie na te platforma jest obecnie najlepszym, najprostszym i najszybszym środkiem komunikacji i interakcji z innymi ludźmi w sieci. Dlaczego więc polscy zawodnicy tak rzadko „ćwierkają”? Dlaczego nie biorą przykładu ze swoich kolegów z lig zachodnich i nie udzielają się nieco częściej? Jest ku temu kilka powodów.
Długie języki
Za wzór może w tej kwestii posłużyć Wojciech Szczęsny (@12Szczesny13), bramkarz Arsenalu FC, który swego czasu był niezwykle aktywny na Twitterze… można by rzecz, że był nawet nieco zbyt aktywny. Polak udzielał się często, a jego wpisy wielokrotnie były szeroko komentowane przez angielskie media. Szczęsny lubił coś „chlapnąć”, uderzyć w rywala, a następnie musiał przepraszać. Nic więc dziwnego, że w końcu doczekał się reprymendy ze strony władz swojego klubu i ostatecznie zlikwidował swoje konto. Jego ostatni wpis jest bardzo wymowny. – Czas dorosnąć. Postanowiłem skasować swoje konto na Twitterze i skupić się tylko na futbolu. Dziękuje wszystkim za wsparcie – czytamy.
Polacy za granicą…
Oprócz Szczęsnego, także kilku innych polskich piłkarzy miało i wciąż ma swoje konta na Twitterze. Inną kwestią jest to, jak często z nich korzystają i jak często „ćwierkają”. Wielu z nich ogranicza się jedynie do obserwowania lub wrzucania oficjalnych komunikatów dotyczących swojej kariery. Są jednak i tacy, którzy są nieco wylewni i dzielą się ze śledzącymi ich konta nieco bardziej prywatnymi informacjami… i bardzo dobrze, bo właśnie takie rzeczy najbardziej interesują nas dziennikarzy i kibiców. Pokazanie ludzkiej twarzy w sieci (w granicach rozsądku) jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Jeśli więc chodzi o naszych przedstawicielami poza granicami Polski, to mamy na oku tych oto delikwentów:
Wojciech Szczęsny: @13Szczesny13 (obecnie nieaktywne) Jarosław Fojut: @JaroslawFojut Ariel Borysiuk: @ArielBorys4 Błażej Augustyn: @BlazejAugustyn Kamil Glik: @kamilglik25 Sebastian Boenisch: @s_boenisch Artur Boruc: @Artur_Boruc Robert Lewandowski: @Rob_Lewandowski Roger Guerreiro: @roger_guerreiro Paweł Wojciechowski: @ppawel24 Jakub Błaszczykowski: @KubaPL (obecnie nieaktywne) Łukasz Piszczek: @LukaszPiszczek Damien Perquis: @DamienPerquis Tomasz Kuszczak: @TKuszczak Ludovic Obraniak: @LudovicObraniak (konto nieaktywne)
… i w kraju
Nieco gorzej wypadają Polacy występujący na co dzień na boiskach T-Mobile Ekstraklasy. Tutaj interaktywność zawodników jest ograniczona do minimum, a tych aktywnych można policzyć na palcach jednej dłoni. Zdecydowanym liderem i wzorem dla swoich kolegów powinien być obrońca warszawskiej Legii Jakub Rzeźniczak, który udziela się często i bardzo chętnie dzieli się różnymi ciekawostkami ze swojego życia. Co więcej, piłkarz wchodzi także w interakcje z dziennikarzami, za co należy mu się kolejny plus, bo po pierwsze nie każdy miałby do tego odwagę, a po drugie trzeba jeszcze mieć coś ciekawego do powiedzenia. „Rzeźnik” spełnia wszystkie te warunki.
Idźmy dalej. Twitterowiczów w gronie polskich graczy udało nam się znaleźć jeszcze kilku. Swoje konto ma Paweł Abbott z bydgoskiego Zawiszy, chociaż akurat on dołączył do serwisu jeszcze w czasie, gdy występował na Wyspach. Udało nam się również znaleźć Błażeja Telichowskiego z Górnika Zabrze, Piotra Kieruzela z Floty Świnoujście, czy Mariusza Mowlika z Miedzi Legnica.
Zajmujemy się Polakami, ale mimo wszystko warto wspomnieć także o piłkarza zagranicznych, którzy na chleb zarabiają właśnie na boiskach naszej ekstraklasy. Tu także znajdzie się kilku korzystających z Twittera. Należą do nich m.in. Marko Suler (@markosuler) z Legii, Edgar Cani (@Edgarani1) z Polonii, Sergio Reina (@sergioreina26), który do niedawna grał w Zagłębiu Lubin, czy Johan Voskamp (@Vossiegozer) ze Śląska Wrocław.
Jakub Rzeźniczak: @JakubRzezniczak Mariusz Mowlik: @mowlaj Błażej Telichowski: @Telich Paweł Abbott: @ubot9
Do czego jednak zmierzamy? Chcielibyśmy oczywiście zachęcić naszych piłkarzy do tego żeby nie bali się Twittera i nieco odważniej wyszli naprzeciw oczekiwaniom dziennikarzy i kibiców. Czasy się zmieniają i zadawanie pytań na konferencjach oraz wywiady już nie wystarczają. Ludzie chcą wiedzieć, jak i czym żyją ich sportowi idole, co u nich słychać i jakie mają zdanie w różnych tematach. Piłkarz jest dzisiaj osobą publiczną, podobnie jak polityk i chociaż posiadanie konta na Twitterze nie jest obowiązkiem, to warto spróbować. To Was wciągnie.
Na koniec przypominamy również o oficjalnym Twitterze „Piłki Nożnej”. Można nas znaleźć pod adresem @PilkaNozna_pl.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.